maj, 2009

Odpowiedź na to pytanie jest założona w nazwie naszej firmy. Projektowanie i budownictwo studiów – to jeden z rodzajów naszej działalności. Oprócz tego zajmujemy się projektowaniem i nastrajaniem dźwiękowych kompleksów i wszystkim tym, gdzie jest potrzebne zważone i poprawne podejście inżynierów dźwięku: projektowaniem systemów udźwiękawiania sportowych i handlowo-rozrywkowych kompleksów, systemów strefowego udźwiękawiania, systemów udźwiękawiania kin, turowych systemów podobne do tego. Nie jesteśmy przywiązane do jakichkolwiek marek, dlatego w każdym konkretnym wypadku proponujemy naszym zleceniodawcom komplet właśnie owego sprzętu, który najlepiej pasuje dla tych zadań. Obiektywizm w nasz czas drogi kosztuje. Chcecie przykład?

W Kijowie w jednym z rozrywkowych centrów zdecydowały zrobić system udźwiękawiania parku atrakcji. Treść atrakcji była w owym, że interesanci przejeżdżają w wagonach po pewnej trasie «parku jury», i na nich kolejno z różnych stron warczą atrapy dinozaurów i innych starożytnych zwierząt. Obok każdego z zwierząt był schowany indywidualistyczny głośnik, który raz w pół godziny wydawał dźwięki warczenia w ciągu 8-10 sekund. Ogółem, z uwzględnieniem systemu strefowego udźwiękawiania, były trzeba 72 kanały wzmacniania dźwięku.

Jedna z firm-dystrybutorów zaproponowała zleceniodawcy decyzję tego zadania, a projekt systemu godziła się robić zadarmo. I zleceniodawca na to «podziobał».

W wyniku w trzy 40-unitowe szafy zostali ustalone trzydzieści sześć 2-unitowych amerykańskich wzmacniaczy, każdy z których miał po dwa odwietrzniki oziębienia, a całemu temu systemowi był potrzebny oddzielny klimatyzator. Koszt każdego wzmacniacza był w przybliżeniu 2,6 tys. dolarów, odpowiednio koszt całego systemu (razem z klimatyzatorem i kontuarami) przekroczył 100 tys. dolarów.

Ale była i inna decyzja. Można było wykorzystywać 1-unitowe wzmacniacze z przyrodniczym oziębieniem Park Audio VX300, koszt których wtenczas był 250 dolarów za jedną. Wszyscy oni umieszczali się do jednego kontuara, zajmowali trzykrotnie mniej miejsca, absolutnie nie szumieli i nie żądali dodatkowego oziębienia. Koszt tego systemu był by nie więcej 10 tys. dolarów. Odczuwacie różnicę? 90 tys. dolarów! Na tryb taniej! I sprawa tu jest nawet nie tyle w różnicy w koszcie, ile w owym, że system ze wzmacniaczami Park Audio o wiele lepiej pasował pod rozwiązanie postawionych zadań.

Przez to, że zleceniodawca zdecydował wygospodarować kilku tysięcy na projektowych pracach, jego portmonetka w wyniku stanęła lżej na 90 tys. dolarów, chociaż tylko nabycie dodatkowego klimatyzatora było porównywalne za kosztem z projektowymi pracami. Więc powtórzę się: obiektywizm w nasz czas drogo kosztuje. I takie wypadki nie są pojedyncze. Powiem więcej: to jest powszechna praktyka firm-dystrybutorów – w pierwszej kolejności otrzymać pieniądze od interesanta.

Oprócz właściwie projektowania dźwiękowych systemów, kontrolujemy montaż, a także zajmujemy się bezpośrednio nastrajaniem, programowaniem i nastawieniem skomplikowanych dźwiękowych kompleksów. Inżynier dźwięku naszej firmy Oleg NAUMENKO ma duże doświadczenie w udźwiękawianiu dużych «żywych» koncertów i turów. Jego zapraszają na najodpowiedzialne podobne przedsięwzięcia nie tylko w Ukrainie, ale i za granicą. Oprócz przelanego, zajmujemy się również akustycznymi wymiarami, konsultujemy po pytaniach izolacji dźwiękowej i architektonicznej akustyki itd.

Jesteśmy tam, gdzie jest potrzebne doświadczenie, obiektywizm i «mózgi». :)

Popularity: 4% [?]

Ponieważ budownictwo studia «pod klucz» nie jest korzystnie przede wszystkim Wam! :) Postaram się wyjaśnić to po kolei.

Budownictwo «pod klucz» oznacza, że w budownictwie Waszego studia uczestniczą projektodawca, inżynier-technolog, inżynier po komutacji, inżynier po elektryce, montażowiec, polier, dostawca i 4-6 budowniczych. To będzie już 11-13 człowiek. Dodajcie tu jeszcze subkontraktorów albo specjalistów z wentyłacji/klimatyzowaniu, ochronnej sygnalizacji, przeciwpożarowej obróbce, i w wyniku będzie 15-20 człowiek. Jeśli studio buduje się nie w mieście ich zamieszkania, to ich wszystkich trzeba gdzieś rozmieścić, zapewnić im bytowe umowy itd. Wyjdzie to bardzo drogo. W owym że czasie praktycznie zawsze zleceniodawca może znaleźć miejscowych budowniczych, które obejdą się jemu znacznie taniej. Taniej obejdą się i miejscowi profilowi fachowcy. Najważniejsze tu, byle projektodawca i inżynier-technolog wyraźnie sformułowały dla ich techniczne zadanie.

Gdy do budownictwa studiów przystępują zachodnie profilowe firmy, to tylko koszt projektu u ich może sporządzić sześciocyfrową cyfrę. Przecież oni mają swój etat ludzi, którym należy płacić pensję, włączając sekretarzy-referentów itd, oni płacą dzierżawę biur, spłaty komunalne, podatki podobne do tego.

Ale główne – w innym. Projektant Waszego studia i Wy są zjednoczone ogólnym celem: zrobić studio najlepiej. Dlatego w jego osobie znajdziecie poprawnego i obiektywnego poradnika. A przy budownictwie studia «pod klucz» projektant tak czy inaczej będzie lobbował interesy innych ludzi – specjalistów z wentyłacji, sprzedawców sprzętu itd. – które pracują z nim w jednej firmie albo prosto przyjaźnią się. I gdzie tu jest interes zleceniodawcy?

Popularity: 2% [?]

Jeśli uczciwie – nie znam. Chodzi o to, że projektowanie studiów jest tym rodzajem działalności, który znajduje się na styku nauki i twórczości, przy czym większą miarą właśnie twórczości. To zawsze jest ODAUTORSKA praca, którą ŻADNA firma nie zrobi ponieważ zrobi pewny fachowiec. Spojrzycie nasze portfolio i zwrócicie uwagę, że każde zbudowane nami studio ma konkretnego projektodawca, który ponosi osobistą odpowiedzialność za jego realizację. Inaczej i być nie może. Porównacie, na przykład, brzmienie skrzypiec, zrobionych pewnym autorem (Stragiwari, na przykład) z brzmieniem skrzypiec, zrobionych na jakiejkolwiek fabryce muzycznych instrumentów, i zobaczycie różnicę między odautorską pracą i nieodautorską.

Naturalnie, projektodawca musi mieć odpowiednie doświadczenie i kwalifikację, inaczej doprowadzone powyżej rządziło «nie działa». Nie schowam, że w nasz czas to stało się problemem, bo projektantami studiów siebie nazywają wiele osób i firm, ale czy tak to jest naprawdę? W większości wypadków ich kwalifikacja nie wytrzymuje żadnej krytyki, dla ich to jest prosto biznes, który popycha jeszcze jeden biznes – sprzedaży sprzętu. Zwrócicie się do jakiejkolwiek – na przykład, moskiewskiej – firmy-dystrybutoru z prośbą zaprojektować studio, i oni będą godzili się, chociaż żadną z ich nie można podpuszczać do projektowania studiów nawet blisko. Tam nie ma fachowców. Natomiast już następnego dnia Wam zaproponują studyjny rider, w którym będą przedstawione wyjątkowo «swoje» marki. :)

Osobiście znam 12-14 człowiek z całego świata, które rzeczywiście są projektantami studiów.

Popularity: 3% [?]